• Syrop różany

    Syrop różany robię zawsze na bazie cukru brzozowego i miodu. Daję tylko jedną łyżkę cukru i miodu na cały, duży słoik płatków (zbieram i oczyszczam ze wszelkich robaczków, płatki urywam, ale zostawiam kwiatostany!). Żeby szybko oczyścić płatki wystarczy wysypać je na białe prześcieradło na pół godziny do godziny – nieproszeni goście “sami wyjdą” z kwiatków na bielsze tło. Płatków nie ubijam, wręcz przeciwnie, delikatnie umieszczam je w słoiku i raz na jakiś czas potrząsam nim, żeby puściły więcej olejku.  

  • Syrop Pini

    Syropek Pini (miód, szyszki i igły młodego modrzewia), jaki zrobiłam w zeszłym roku i który “kurował” mi się dobre siedem miesięcy w szklarni jest tak pyszny, słodki i po prostu niebiański, że prawie nic z niego nie zostało! Piję go na chrypkę, górne drogi oddechowe i działa po prostu zbawiennie! W miodach, syropach, nalewkach, dżemach i wszelakiego rodzaju przetworach (tych słodkawych) Używam brązowego cukru. Aby zrobić syropek Pini potrzebujecie (na słoik) szklankę świeżych, młodych szyszek modrzewia szklankę igieł, lub z trzy dłuższe gałązki 3/4 szklanki bązowego cukru. Szyszki umyj i podziuraw nożem (nie ubijaj, puszczą więcej soku “krwawiąc”), igły umyj wsadź na sam spód słoika, zasyp szyszkami i zalej miodem.…

  • Border Collie for a border collie

    So it happens that I’ve got a very talented mothers (both my own and  in – law). She is not only an absolutely adorable, sweet woman but she knits like a pro! I’m absolutely obsessed when it comes to handmade presents. it is something my mother has always given me since I was a little girl. Handmade gifts were the most precious of them all and they still are, even more so. Therefore, every Christmas, birthday and occasionally without an occasion whatsoever I am being spoiled with all some beautiful treats from my own mother as well as Ann. Here is her rendition of a border collie, Dj  isproudly modelling.…